www.ksiegarnia-fachowa.pl
wprowadź własne kryteria wyszukiwania książek: (jak szukać?)
Twój koszyk:   1 egz. / 30.20 28,69   zamówienie wysyłkowe >>>
Strona główna > opis książki

POP-POLITYKA


PALIKOT J.

wydawnictwo: SŁOWO , rok wydania 2009, wydanie I

cena netto: 30.20 Twoja cena  28,69 zł + 5% vat - dodaj do koszyka

Pop-polityka to książka o czterech twarzach. Cztery okładki wymierzone w pysk polskiej polityce i polskiej rzeczywistości.

Pierwsza twarz - okładka pop-art. To wyzwanie rzucone polskiej powierzchowności, łatwo przyjętemu konsumpcjonizmowi i wtórności. Trywialnemu naśladownictwu i duchowej płaskości. A jednocześnie - pochwała ducha modernizacji i chęci wyrwania się z objęć Wschodu! Z syfu na ulicach i brudu na podwórkach, krzywych chodników i dziurawych ulic.

Druga twarz - okładka wibrator. Przeciw kabotyństwu, ksenofobii, polskiej madame Kowalska, a także nietolerancji wobec innych i przemocy wobec kobiet. Przeciw Radiu Maryja i męskim szowinistom. Za polskim wariactwem, podbijaniem świata, odwagą, podróżami i przedsiębiorczością.

Trzecia twarz - okładka komiks. Przeciwko partyjniactwu, biurokracji, idiotyzmowi przepisów i absurdalności życia zbiorowego - przeciwko matrixowi. Za zdolnością do nieprzejmowania się ideologią.

Czwarta twarz - okładka samolot. Wyłącznie za - polskim poczuciem humoru! Tą genialną mieszaniną absurdu, nihilizmu i groteski.

Coś tak prostego jak świński ryj! Ileż w nim szlachetnej skromności i chęci bycia tylko sobą, niczym więcej. Jakże to prawdziwe w porównaniu z takimi zdaniami: "rozmawiać szczerze ze sobą", "dbać o najwyższe wartości" albo "rozlewał się błękit naszych wspomnień". A tu: świński ryj! Najprostszy, najmniej pretensjonalny kompan do rozmowy! Szukam więc uporczywie pomocy, czegoś, co nie służy tylko do samo-się-upijania, do przyglądania się sobie, ale co ma wewnętrzną twardość. Jednym słowem: usiadłem i zacząłem szukać rzeczywistości.

Może powinienem rozmawiać z dyktafonem? Tak? Nie. Zbytnio jest dla mnie zimny, martwy i cichy. Nie zareaguję krzykiem. Z dziennikarzem? Też nie: powierzchowny, będzie chciał zaistnieć za wszelką cenę. Z zagranicznym dziennikarzem? Nie zrozumie niuansów. Z ghostwriterem? Wynajmę! Też nie. Za pieniądze zgodzi się z wszystkim, co mu powiem.

Chcę, żeby to nie była tylko samoredakcja, samo-się-definiowanie, formatowanie siebie w ramach wewnętrznego dialogu. Forma metarefleksji. Chciałbym w tej rozmowie wyciągać się rzeczywistymi, a nie własnymi rękami, tworzyć - nie tylko siebie, ale i coś, co naprawdę jest w świecie.

Wiem, że muszę tu unikać nadmiernej niepowagi i gołosłownej powagi, i że powinienem mnożyć paradoksy, zagadki. Ponieważ przyklejono mi gębę błazna, muszę z niej wycisnąć trochę krwi. Tworzę więc, określam, dookreślam. I mam poczucie, że śmiesznie tkwię w miejscu! Dupa, dupa, dupa. Pururawa, Urwasi, Dżananda, Pradżapati! Spoglądam w innym kierunku, ponieważ wszystko, co mnie dotyczy, zdaje się zagmatwane.

190 stron, miękka oprawa

Księgarnia nie działa. Nie odpowiadamy na pytania i nie realizujemy zamówien. Do odwolania !.

 
Wszelkie prawa zastrzeżone PROPRESS sp. z o.o. 2012-2026